Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 125 motocykl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 125 motocykl. Pokaż wszystkie posty

Marauder 125 - pierwszy przegląd i codzienna dbałość

Po zakupie czy też przed sezonem, przegląd wykonać trzeba.


W tym krótkim artykule mam nadzieję przedstawić Wam listę czynności, które pozwolą na sprawdzenie bezpieczeństwa, stanu technicznego i przygotowania maszyny do trasy, jak i całego sezonu :)


Przegląd sezonowy

Pierwszy przegląd w roku powinien zabrać na spokojnie godzinę czasu i zapewnić dobry ogląd na stan techniczny maszyny.


Idąc po kolei, oto elementy jakie powinniśmy sprawdzić:
  1. Stan karoserii
    • po długim zimowaniu, koniecznie powinniśmy sprawdzić stan lakieru i karoserii. Jeśli gdzieś pojawiły się ogniska rdzy, warto zadziałać za wczasu (zmatowić, zalakierować. w przypadku elementów chromowanych można zastosować awaryjną metodę aluminium)
    • dla elementów stałych (gmole, podnóżki) należy sprawdzić ich osadzenie - ewentualne luzy dokręcić
  2. Stan przedniego widelca
    • przedni widelec jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa w czasie jazdy. Sprawdzając go w warunkach domowych, możemy sprawdzić jedynie jego ogólny stan, zwracając uwagę na:
      1. rdzę,
      2. przecieki amortyzatora (jeśli są - konieczny serwis!)
      3. stan gumy na pierścieniach uszczelniających widelec,
      4. pracę amortyzatora
      5. stan ślimaka i mocowanie koła (ślimak jest odpowiedzialny za odbieranie obrotów koła i przekazywanie ich do prędkościomierza)
    • Możemy pokusić się o sprawdzenie centrowania (czy siedząc na motocyklu i trzymając kierownicę w neutralnej pozycji koło znajduje się na równi z osią motocykla)
  3. Stan amortyzatora tylnego
    • tak na prawdę poza sprawdzeniem ewentualnych oznak rdzy, możemy tylko sprawdzić, czy amortyzator prawidłowo pracuje - pod ciężarem jednej osoby powinien pracować elastycznie, nie dobijając do tylniego koła. Jeśli tak się dzieje - konieczny jest serwis!
  4. Stan napędu
    • więcej o napędzie i jego wymianie napisałem TUTAJ
    • łańcuch powinien być napięty, ale nie sztywny (poddawać się ugieciu na wysokość ok. 2-3 cm)
    • koła zębate powinny być w dobrym stanie - nie tępe i nie spiłowane!
    • jeśli łańcuch jest zbyt luźny - należy go naciągnąć
    • przed rozpoczęciem sezonu łańcuch należy wyczyścić i nasmarować! Zimowanie motocykla zapewniło mu wiele brudu i osadu, a smar z zeszłego sezonu (jeśli nie został zdjęty przed zimą,...) też wiele dobrego nie przyniesie.
  5. Opony
    • BARDZO ISTOTNY ELEMENT!
    • Pamietajcie proszę - nie ma co oszczędzać. Jeśli bieżnik błaga o litość, a guma parcieje i pęka - trzeba wyskoczyć z kasy i wymienić opony. Guma która nie trzyma się asfaltu, albo pęka przy 70 km/h na pewno zostanie Wam na bardzo, bardzo długo w pamięci... I oby tylko na złych wspomnieniach się skończyło!
    • Tak więc kontrolujemy:
      1. Stan bieżnika
      2. Ogólny stan opony (gumy)
  6. Hamulce
    • Sprawdzić stan płynu hamulcowego i szczelność przewodów!
      1. Płyn możemy sprawdzić poprzez przeźroczyste okienko w rezerwuarze - powinien znajdować się powyżej znacznika LOW
    • Siedząc na motocyklu (wyłączonym!) możemy lekko go rozpędzić (nie z górki, na płaskiej powierzchni bez ruchu ulicznego...) i sprawdzić działanie:
      1. hamulca tylnego (powinien wciśnięty do oporu zapewnić stopniowe wyhamowanie);
      2. hamulca przedniego - powinien stopniowo reagować na nacisk, klamka nie powinna mieć dużego luzu (ale nie powinna też blokować tarczy przy lekkim ściągnięciu) i pozwolić na gwałtowne zatrzymanie przy pełnym zaciśnięciu;
  7. Olej
    1. Oczywiście, należy sprawdzić stan oleju. Idealna sytuacja, to taka gdy olej wymieniamy przed sezonem - więcej o wymianie oleju TUTAJ
    2. Jeśli oleju nie wymieniamy, skontrolujmy jego poziom i w razie potrzeby - uzupełnijmy.
  8. Elektronika
    • Czas na sprawdzenie układu elektrycznego. Możliwe, iż po zimowaniu akumulator 'padł' - wtedy należy go wymontować, podpiąć do odpowiedniego prostownika i po naładowaniu powrócić do czynności sprawdzających - więcej TUTAJ
    • Wkładamy kluczyk do stacyjki i przekręcamy do pierwszej pozycji
      1. sprawdzamy, czy podświetla się prędkościomierz
      2. w tej pozycji światła powinny działać - sprawdzamy czy przednia lampa świeci
      3. sprawdzamy działanie lampy STOP
      4. sprawdzamy kierunkowskazy
      5. sprawdzamy sygnał dźwiękowy
    • Przekręcamy do drugiej pozycji (zapłonu)
      1. sprawdzamy czy światła długie działają
  9. Zapłon i praca silnika
      • Pierwsze uruchomienie po zimie może być trudne - silnik jest zimny, olej zastany, czasami gaźniki zalane - dlatego ponżej kilka rad, jak sobie z tym poradzić.
    • Kranik paliwa otwarty
    • Kluczyk w stacyjce, przekręcony do pozycji 'zapłon'
    • ssanie ustawione na maksimum
    • próbne odpalenie
      1. przy pełni szczęścia, kilka obrotów rozrusznika i usłyszymy upragniony dźwięk naszego 125 wracającego do życia. Wtedy:
        1. pozwólmy mu pracować na wysokich obrotach (ssaniu) przez około dwie minuty, po czym stopniowo zmniejszajmy ssanie;
        2. po kilku minutach powinien być rozgrzany na tyle, by swobodnie pracować na niskich obrotach bez ssania
      2. jeśli pierwsze kilka uruchomień nie przynosi efektów, możemy spróbować:
        1. ręcznego startu - siadamy na maszynę, okrakiem rozpędzamy, przy wciśniętym sprzęgle wbijamy pierwszy bieg, po czym po osiągnięciu jakiejś sensownej prędkości w rozbiegu, puszczamy sprzęgło - możemy jednocześnie wcisnąć rozruch. To dość brutalna metoda, nie jest bardzo zdrowa dla silnika ani rozrusznika, ale w awaryjnej sytuacji może pomóc. Pamiętajcie, że jeśli motocykl 'zaskoczy', będzie od razu chciał uciekać (w końcu jedynka jest wbita). Pamiętajcie więc o tym i zapewnijcie sobie na tyle drogi, żeby przynajmniej kawałek podjechać.
        2. przedmuchania filtru powietrza sprężonym powietrzem
        3. drobnej manipulacji kranikiem paliwa - możliwe, że zalany gaźnik nie radzi sobie, a zakręcenie kranika pomoże w prowizorycznym osuszeniu
    • Teraz czysta przyjemność - słuchamy silnika
      1. Czy pracuje równo?
      2. Czy spaliny po kilku minutach się unormują? (czarna sadza powinna być mocno niepokojąca - bierze olej)
  10. Koniec
Tak wygląda proponowany przegląd, jaki możemy wykonać samodzielnie przed ruszeniem w pierwszą trasę.
Pamiętajcie jednak o kilku istotnych rzeczach:
  • Najlepiej przeprowadzić pierwszy przegląd  w warsztacie - wyłapią o wiele wiecej, niż jesteście w stanie sprawdzić we własnym garażu!
  • Po zimowaniu opony będą bardzo 'zimne' i śliskie. Pierwsza trasa powinna być ostrożna!


Codzienna dbałość - przed i po trasie

Oczywiście, idealnie byłoby przeprowadzić mini-przegląd przed każdą trasą, ale wiem jak jest - mało kto znajduje na to czas i cierpliwość, zwłaszcza że wiele osób traktuje 125-tki jako "ładniejsze skutery" i wsiada na nie żeby szybko dojechać na drugi koniec miasta i z powrotem.
Niemniej - oto bardzo skróco na lista czynności, jakie powinniśmy wykonać przed jazdą i po powrocie, aby zapewnić sobie lepsze bezpieczeństwo, a maszynie - dłuższe życie.


Przed trasą

  1. Sprawdź stan opon
  2. Sprawdź hamulce
  3. Sprawdź światła (zwłaszcza kierunkowskazy i stop)
  4. Sprawdź łańcuch
  5. Sprawdź olej

Po trasie

  1. Sprawdź łańcuch (brudy, syfki i resztki roślin ;)
  2. Sprawdź opony (szczególnie pod kątem ciał obcych)




Mam nadzieję że ten zbiór porad będzie dla Was przydaty!
Dajcie znać w komentarzach, dobrej drogi!




10

Suzuki Marauder GZ 125 - kilka słów o modelu



Suzuki Marauder GZ 125

Suzuki Marauder GZ 125 - najmniejszy z rodziny chopperów produkowanych przez Suzuki. Produkcja trwa od roku 1998 do roku 2011.







Napędzany przez jednocylindrowy silnik o pojemności skokowej 124,9 ccm, wytwarzając maksymalnie 10 koni mechanicznych.








Stylistyka motocykla została wiernie skopiowana z 'właściwego', dorosłego modelu Maraudera i stała się inspiracją dla całej gamy 125-tek, które obecne zalewają nasz rynek (sytuacja po nowelizacji prawnej zezwalającej na jazdę motocyklami 125 posługując się kategorią B). Wśród kopii możemy znaleźć min:



Benyco Dark Star 125






Romet Soft Chopper 125




Daelim Daystar 125





Motocykl waży ok. 140 kilogramów. Wykonany porządnie, acz bez zbędnych wodotrysków.
Największymi atutami konstrukcji (pomijając techniczne rozwiązania), jest z pewnością pojemny bak - 17 litrów - który w połączeniu z bardzo niskim spalaniem pozwoli na osiągnięcie efektywnego zasięgu rzędu... 600 km.
Właśnie - spalanie. Dane dostępne w internecie (pochodzące od użytkowników i producenta) sugerują średnie spalanie rzędu 3l/100km. W rzeczywistości jest ono jeszcze niższe - w moim przypadku (jazda miejska i podmiejska, czasami trasy, bez zbytniego oszczędzania) kształtuje się na poziomie 2l/100km. Nieźle, prawda?

Jako całość, pojazd prezentuje się bardzo estetycznie i poważnie. Być może nie wygra w rankingu najefektowniejszych 125-tek (konkurencja ze strony chociażby



Hondy Shadow 125



Suzuki Intrudera  125




Ale nadal wygląda świetnie. Nalezy tez pamiętać, że nie ma wyglądu bardzo typowego cruisera - raczej coś między soft-chopperem a klasykiem. Dla mnie był to duży atut, bowiem nie przepadam za lansowaniem chopperów (przynajmniej poniżej 600 ccm i epicką brodą), preferując wygląd klasyczny, albo wręcz zbliżony do coffe racer'ów.







Cóż znajdziemy w zestawie?



Stylowy motocykl o wygodnym zawieszeniu i niskim umiejscowieniu środka ciężkości. Oznacza to, iż łatwo się prowadzi i wybacza bardzo, bardzo dużo błędów początkujących.
Przerwócony da radę się postawić siłą mięśni, acz polecam (w miarę możliwośc) przećwiczenie właściwego podnoszenia motocykla [link do youtube].

W wolnym czasie opieramy go uzywając stopki bocznej, a kierownicę możemy zablokować podobnie jak w skuterach - do oporu w lewo i blokując pozycją kluczyka w stacyjce.

Prowadzi się wygodnie, co jest zasługą zarówno dobrego zawieszenia, jak i bardzo wygodnej, szerokiej kanapy. Pod nią znajdziemy mikroskopijny schowek, który da radę pomieścić łańcuch, siatkę bagażową oraz jakąś ściereczkę do przetarcia motocykla. Przy odrobinie wysiłku zamiast w/w można upchnąć tam pokrowiec, chociaż tego nie doradzam.



Tak, to jest właśnie schowek pod siedzeniem.

Jeśli pokrowiec to i deszcz - tak, zdażyło mi się jechać Marudą w czasie deszczu. Błotniki w tej maszynie są tak okazałe (i ładne!), że nie stanowiło to zagrożenia dla ubrania, choć było już i tak całkiem przemoczone. Opony dają dobrą przyczepność w większości warunków (acz na żwirku trzeba uważać, zwłaszcza przy małych prędkościach).






A jeśli o prędkości mowa...
Zegar wskazujący jest tylko jeden - znajdziemy na nim prędkościomierz, wskaźnik luzu i załączonych kierunkowskazów. Wydaje się to minimalistyczne, ale pasuje do charakteru maszyny i w zupełności wystarcza - biegi trzeba wrzucać "na ucho" i udaje się intuicyjnie.








Jedyny odczuwalny brak to nieobecność wskaźnika paliwa (albo chociaż rezerwy). Jednak przy relatywnie niskim spalaniu (a więc i kosztach benzyny), polecam po kilku trasach ocenić swoje średnie spalanie [link do aplikacji] i oceniać paliwo korzystając z przebiegu zerowanego - działa!

Brzmienie

Być może, podobnie jak ja, nie jestescie fanami 'kosiarek' i brzmienie motocykla ma dla was znaczenie.
Otóż Marauder brzmi zdecydowanie dobrze - jak na 125. Nie jest to basowe bulgotanie wielkich cruiserów, ale nie jest to też szlifowanie skutera - na niskich obraotach fabryczny tłumik daje bardzo przyjemne odczucia słuchowe.
Gorzej jest przy rozgrzewaniu silnika - za każdym razem mam wyrzuty sumienia (jadąc do pracy o 6:30) wobec moich sąsiadów, bo maszyna na ssaniu jest po prostu głośna. Ale coś za coś.










Jak się sprawuje?


Wyjaśnijmy sobie od razu - to nie jest pełnokrwisty motor.
Jest to maszyna o klasę lepsza, od skutera przebranego w ciuchy twardziela (jak większość chińskich konstrukcji), jednak do poważnych maszyn ma jeszcze kawałek. Dlatego odradzam robienie sobie nadziei na dynamiczne zrywy i śmiganie 100 km/h po drogach.
W rzeczywistości maszyna spokojnie poradzi sobie w codziennym użytkowaniu i trasie, pod warunkiem że stawiamy bardziej na przyjemność z jazdy i widoków, niż na adrenalinę prędkości.
Przyspieszenie nie jest imponujące, ale wystarcza żeby ruszać na równi z innymi ze świateł, zaś prędkość maksymalna... cóż.



W tym miejscu trzeba wspomnieć, że Maraudery mają blokady. Te sprowadzane z Niemiec mają ograniczenie dławiące silnik przy ok. 85 km/h, a inne wersje (Szwedzkie, Brytyjskie) często są jeszcze restrykcyjniej ograniczone. O zdjęciu i rodzajach blokad piszę w artykule:
Bez ingerencji w systemy, motocykl pozwala na bardzo komfortową jazdę przy prędkości ok.70 km/h, a maksymalną przelotową oceniam na 85 km/h - powyżej tego albo z górki, albo nie macie serca dla silnika. Niemiej frajda z miękkich zakrętów na trasach przy 70 km/h jest ogromna, więc zupełnie nie przeszadzają mi braki w v-maxie.

Jeśli chodzi o zwrotność - jak na soft-choppera jest bardzo sensownie. Promnień skrętu pozwala na zawrócenie na standardowej drodze, jednokierunkowe musimy robić na raty.
W ruchu miejskim jest całkiem wygodny - jazda środkiem między korkami jest przyjemna i pozbawiona obaw o wywrotkę.
Przyspieszenie wystarcza na porą frajdę, jeśli dobrze dobieramy biegi do prędkości - wtedy dokrecenie manetki daje bardzo dużo frajdy, zwłaszcza z brzmienia.







Co z tą trasą?


Ano właśnie. Patrząc na plusy tej konstrukcji (niskie spalanie, wygodna jazda, niezawodność) aż prosi się zabrać na jakąś dłuższą czy krótszą traskę. Co wziąć pod uwagę?

Przede wszystkim pamiętajmy, że jest to nadal mały motocykl.
To znaczy, że w starciu z wyprzedzającymi tirami jesteśmy skazani na zawirowania powietrza i dość przerażające uczucie - warto więc planować trasę po "żółtych drogach" - wojewódzkich, które są często mniej uczęszczane niż krajówki, a bardzo ładnie wyremontowane za pieniadze Unii.

Ostatecznie: cena

Używanego Marude (roczniki '98 - '99) można upolować nawet za 4k, aczkolwiek polecam nieco droższy egzemplarz, który miał okazję podróżowac po naszym kraju.
Sprowadzane motocykle to zawsze kuszaca cenowo opcja, ale niestety w większości są to maszyny straszliwie zmordowane. Dodatkowo trzebaby wiedzieć, jaki był powód wyrejestrowania w kraju pochodzenia - przykładowo w Anglii istnieje cały system kategorii przypisywanych pojazdowi, jeśli zostaje wyrejestrowany z powodów technicznych (lub wypadku). Natomiast po sprowadzeniu nie wszystkie z tych informacji są udostępniane...




Tak więc kupując Maraudera sugeruję ustawić budżet samego motocykla na około 5000 zł.
4
Suzuki Marauder GZ 125 - Poradnik © 2012 - 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka