Marauder 125 - pierwszy przegląd i codzienna dbałość

Po zakupie czy też przed sezonem, przegląd wykonać trzeba.


W tym krótkim artykule mam nadzieję przedstawić Wam listę czynności, które pozwolą na sprawdzenie bezpieczeństwa, stanu technicznego i przygotowania maszyny do trasy, jak i całego sezonu :)


Przegląd sezonowy

Pierwszy przegląd w roku powinien zabrać na spokojnie godzinę czasu i zapewnić dobry ogląd na stan techniczny maszyny.


Idąc po kolei, oto elementy jakie powinniśmy sprawdzić:
  1. Stan karoserii
    • po długim zimowaniu, koniecznie powinniśmy sprawdzić stan lakieru i karoserii. Jeśli gdzieś pojawiły się ogniska rdzy, warto zadziałać za wczasu (zmatowić, zalakierować. w przypadku elementów chromowanych można zastosować awaryjną metodę aluminium)
    • dla elementów stałych (gmole, podnóżki) należy sprawdzić ich osadzenie - ewentualne luzy dokręcić
  2. Stan przedniego widelca
    • przedni widelec jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa w czasie jazdy. Sprawdzając go w warunkach domowych, możemy sprawdzić jedynie jego ogólny stan, zwracając uwagę na:
      1. rdzę,
      2. przecieki amortyzatora (jeśli są - konieczny serwis!)
      3. stan gumy na pierścieniach uszczelniających widelec,
      4. pracę amortyzatora
      5. stan ślimaka i mocowanie koła (ślimak jest odpowiedzialny za odbieranie obrotów koła i przekazywanie ich do prędkościomierza)
    • Możemy pokusić się o sprawdzenie centrowania (czy siedząc na motocyklu i trzymając kierownicę w neutralnej pozycji koło znajduje się na równi z osią motocykla)
  3. Stan amortyzatora tylnego
    • tak na prawdę poza sprawdzeniem ewentualnych oznak rdzy, możemy tylko sprawdzić, czy amortyzator prawidłowo pracuje - pod ciężarem jednej osoby powinien pracować elastycznie, nie dobijając do tylniego koła. Jeśli tak się dzieje - konieczny jest serwis!
  4. Stan napędu
    • więcej o napędzie i jego wymianie napisałem TUTAJ
    • łańcuch powinien być napięty, ale nie sztywny (poddawać się ugieciu na wysokość ok. 2-3 cm)
    • koła zębate powinny być w dobrym stanie - nie tępe i nie spiłowane!
    • jeśli łańcuch jest zbyt luźny - należy go naciągnąć
    • przed rozpoczęciem sezonu łańcuch należy wyczyścić i nasmarować! Zimowanie motocykla zapewniło mu wiele brudu i osadu, a smar z zeszłego sezonu (jeśli nie został zdjęty przed zimą,...) też wiele dobrego nie przyniesie.
  5. Opony
    • BARDZO ISTOTNY ELEMENT!
    • Pamietajcie proszę - nie ma co oszczędzać. Jeśli bieżnik błaga o litość, a guma parcieje i pęka - trzeba wyskoczyć z kasy i wymienić opony. Guma która nie trzyma się asfaltu, albo pęka przy 70 km/h na pewno zostanie Wam na bardzo, bardzo długo w pamięci... I oby tylko na złych wspomnieniach się skończyło!
    • Tak więc kontrolujemy:
      1. Stan bieżnika
      2. Ogólny stan opony (gumy)
  6. Hamulce
    • Sprawdzić stan płynu hamulcowego i szczelność przewodów!
      1. Płyn możemy sprawdzić poprzez przeźroczyste okienko w rezerwuarze - powinien znajdować się powyżej znacznika LOW
    • Siedząc na motocyklu (wyłączonym!) możemy lekko go rozpędzić (nie z górki, na płaskiej powierzchni bez ruchu ulicznego...) i sprawdzić działanie:
      1. hamulca tylnego (powinien wciśnięty do oporu zapewnić stopniowe wyhamowanie);
      2. hamulca przedniego - powinien stopniowo reagować na nacisk, klamka nie powinna mieć dużego luzu (ale nie powinna też blokować tarczy przy lekkim ściągnięciu) i pozwolić na gwałtowne zatrzymanie przy pełnym zaciśnięciu;
  7. Olej
    1. Oczywiście, należy sprawdzić stan oleju. Idealna sytuacja, to taka gdy olej wymieniamy przed sezonem - więcej o wymianie oleju TUTAJ
    2. Jeśli oleju nie wymieniamy, skontrolujmy jego poziom i w razie potrzeby - uzupełnijmy.
  8. Elektronika
    • Czas na sprawdzenie układu elektrycznego. Możliwe, iż po zimowaniu akumulator 'padł' - wtedy należy go wymontować, podpiąć do odpowiedniego prostownika i po naładowaniu powrócić do czynności sprawdzających - więcej TUTAJ
    • Wkładamy kluczyk do stacyjki i przekręcamy do pierwszej pozycji
      1. sprawdzamy, czy podświetla się prędkościomierz
      2. w tej pozycji światła powinny działać - sprawdzamy czy przednia lampa świeci
      3. sprawdzamy działanie lampy STOP
      4. sprawdzamy kierunkowskazy
      5. sprawdzamy sygnał dźwiękowy
    • Przekręcamy do drugiej pozycji (zapłonu)
      1. sprawdzamy czy światła długie działają
  9. Zapłon i praca silnika
      • Pierwsze uruchomienie po zimie może być trudne - silnik jest zimny, olej zastany, czasami gaźniki zalane - dlatego ponżej kilka rad, jak sobie z tym poradzić.
    • Kranik paliwa otwarty
    • Kluczyk w stacyjce, przekręcony do pozycji 'zapłon'
    • ssanie ustawione na maksimum
    • próbne odpalenie
      1. przy pełni szczęścia, kilka obrotów rozrusznika i usłyszymy upragniony dźwięk naszego 125 wracającego do życia. Wtedy:
        1. pozwólmy mu pracować na wysokich obrotach (ssaniu) przez około dwie minuty, po czym stopniowo zmniejszajmy ssanie;
        2. po kilku minutach powinien być rozgrzany na tyle, by swobodnie pracować na niskich obrotach bez ssania
      2. jeśli pierwsze kilka uruchomień nie przynosi efektów, możemy spróbować:
        1. ręcznego startu - siadamy na maszynę, okrakiem rozpędzamy, przy wciśniętym sprzęgle wbijamy pierwszy bieg, po czym po osiągnięciu jakiejś sensownej prędkości w rozbiegu, puszczamy sprzęgło - możemy jednocześnie wcisnąć rozruch. To dość brutalna metoda, nie jest bardzo zdrowa dla silnika ani rozrusznika, ale w awaryjnej sytuacji może pomóc. Pamiętajcie, że jeśli motocykl 'zaskoczy', będzie od razu chciał uciekać (w końcu jedynka jest wbita). Pamiętajcie więc o tym i zapewnijcie sobie na tyle drogi, żeby przynajmniej kawałek podjechać.
        2. przedmuchania filtru powietrza sprężonym powietrzem
        3. drobnej manipulacji kranikiem paliwa - możliwe, że zalany gaźnik nie radzi sobie, a zakręcenie kranika pomoże w prowizorycznym osuszeniu
    • Teraz czysta przyjemność - słuchamy silnika
      1. Czy pracuje równo?
      2. Czy spaliny po kilku minutach się unormują? (czarna sadza powinna być mocno niepokojąca - bierze olej)
  10. Koniec
Tak wygląda proponowany przegląd, jaki możemy wykonać samodzielnie przed ruszeniem w pierwszą trasę.
Pamiętajcie jednak o kilku istotnych rzeczach:
  • Najlepiej przeprowadzić pierwszy przegląd  w warsztacie - wyłapią o wiele wiecej, niż jesteście w stanie sprawdzić we własnym garażu!
  • Po zimowaniu opony będą bardzo 'zimne' i śliskie. Pierwsza trasa powinna być ostrożna!


Codzienna dbałość - przed i po trasie

Oczywiście, idealnie byłoby przeprowadzić mini-przegląd przed każdą trasą, ale wiem jak jest - mało kto znajduje na to czas i cierpliwość, zwłaszcza że wiele osób traktuje 125-tki jako "ładniejsze skutery" i wsiada na nie żeby szybko dojechać na drugi koniec miasta i z powrotem.
Niemniej - oto bardzo skróco na lista czynności, jakie powinniśmy wykonać przed jazdą i po powrocie, aby zapewnić sobie lepsze bezpieczeństwo, a maszynie - dłuższe życie.


Przed trasą

  1. Sprawdź stan opon
  2. Sprawdź hamulce
  3. Sprawdź światła (zwłaszcza kierunkowskazy i stop)
  4. Sprawdź łańcuch
  5. Sprawdź olej

Po trasie

  1. Sprawdź łańcuch (brudy, syfki i resztki roślin ;)
  2. Sprawdź opony (szczególnie pod kątem ciał obcych)




Mam nadzieję że ten zbiór porad będzie dla Was przydaty!
Dajcie znać w komentarzach, dobrej drogi!




4

Marauder 125 - Wymiana oleju i filtru oleju

Wymiana oleju powinna znaleźć się na liście obowiązkowych czynności serwisowych naszego motocykla przed każdym sezonem.






Optymalnie jest dokonać pełnej wymiany zanim odstawimy moto do zimowania, ale niezależnie od chwili, proces wygląda podobnie.

Narzędzia: klucz 17mm i 10mm
Filtr: HiFlo 131
Olej: wg. uznania, sugeruję Motul 10w40 7100 (syntetyczny) lub 5100 (1.5 litra)
Czas: około 1.5 godziny
Inne: miska plastikowa jednorazowego użytku, rękawice ochronne, szmatka.

 Zaczynamy!


Przygotowanie
    • Motocykl przeprowadźmy w miejsce, gdzie wygodnie będzie nam pracować. Jeśli istnieje taka możliwość, warto wprowadzić go na plandekę/folię, aby uniknąć zabrudzenia olejem podłoża (zwłaszcza, gdy to nasz podjazd do garażu!);
    • Przed rozpoczęciem wymiany oleju dobrze jest odpalić moto i pozwolić mu popracować trochę na wolnych obrotach - tak, aby olej został rozgrzany i rozprowadzony;
    •  Po zgaszeniu silnika dajmy mu pół godzinki na ostygnięcie - w ten sposób olej powinien być zagrzany, ale nie będziemy ryzykować oparzenia przy jego wylewaniu;  
Zlewanie zużytego oleju

  • Odkęcamy korek wlewu oleju - w ten sposób otwieramy przepływ powietrza do misy olejowej - bez przepływu nasz olej nie będzie chciał wyciekać;
  • Podstawiamy misę (lub inny pojemnik jednorazowy);
  •  Odkręcamy dolny zawór miski olejowej;
UWAGA!
W tym miejscu znajdują się OBOK SIEBIE dwie podobne śruby. jest BARDZO WAŻNE, aby odkręcić prawidłową - druga jest częścią przekładni zmiany biegów (numery 17-20 poniżej). Jej odkręcenie (i wypadnięcie) zazwyczaj wiąże się z koniecznością rozłożenia całego silnika i skrzyni biegów...
Dla rozwiania wątpliwości - tak wygląda WŁAŚCIWA pokrywa:
A tak obie (właściwa po prawej, na żółto):


  •  Spokojnie czekamy aż zużyty olej wypłynie.

Wymiana filtra oleju
Podczas gdy zużyty olej leniwie wycieka do misy, możemy rozpocząć wymianę filtra oleju. Znajduje się on za osłoną opisaną zazwyczaj "Suzuki Oil Filter":




  •  Osłonę odkręcamy używając klucza 10mm
  • Jeśli chcecie zapobiec ubrudzeniu olejem części motocykla, możecie spróbować zabezpieczyć elementy poniżej filtra szmatką;
  • Delikatnie usuwamy osłonę;
  • Wyciągamy zużyty filtr;


  • Szmatką usuwamy pozostałości oleju wewnątrz obudowy filtra;
  • Wkładamy nowy filtr w taki sam sposób, w jaki ulokowany był stary (luźno, numeram do nas);
  • Upewniamy się, że w osłonie nadal znajduje się sprężynka;


  • Zakładamy osłonę;
  •  Dokrecamy śruby (nie zbyt mocno, jedynie do pierwszego oporu - w przyszłości może być problem z odkręceniem, jeśli teraz przedobrzymy).

Uzupełnienie nowym olejem

  • Zakręcamy dolny zawór miski olejowej;
  • Używając korka wlewu oleju, dolewamy olej
  • Na początek warto wlać około 700ml;
  • Po wlaniu pierwszej porcji oleju, odczekajmy kilka minut aby spłynął, po czym ustawiając motocykl w pionie - kontrolujemy poziom zaglądając w okienko poziomu;

  • Jeśli olej znajduje się we właściwej ilości (mniej więcej 3/4 okienka, poniżej znacznika 'High'), zakręcamy lekko korek i odpalamy silnik;
  •  Motocykl powinien popracować około minuty na ssaniu, aby rozprowadzić nowy olej;
  • Po tym gasimy silnik, stawiamy motocykl i ponownie kontrolujemy poziom oleju;
  • Dolewamy olej tak, aby znajdował się w 3/4 między wskażnikami 'Low' i 'High'
  • Czynność powtarzamy jeszcze raz - dla pewności!

Wymiana oleju zakończona!

 Podczas wymiany powinniśmy pamiętać przede wszystkim o bezpieczeństwie - zanim odpalimy motocykl, upewnijmy się że wszystkie zawory i pokrywy są zakręcone, nie wylewajmy gorącego oleju.
Szmatka będzie naszym nieodłącznym przyjacielem.

Kwestia doboru oleju leży już w gestii indywidualnej. W mojej opinii motocykle o pojemności 125ccm są i tak wystawione na dość spore obciążenia, dlatego robię swojemu małą przyjemnośc karmiąc go dobrym olejem - jak dotąd ze znakomitymi efektami. Stąd moja rekomendacja użycia oleju syntetycznego dobrej klasy, jednk jeśli względy finansowe biorą górę - olej półsyntetyczny również da radę.

Na początku wpisu sugeruję zakup półtorej do dwóch litrów - dlaczego?
Otóż Hayene's Manual przy wmianie oleju sugeruje użycie 950ml, czasami jednak może być to odrobinę więcej. Naddatek oleju i tak przyda nam się w sezonie podczas rutynowego uzupełniania.

Uwagi końcowe

Mam nadzieję że wpis pomoże Wam przed nadchodzącym sezonem -  wymiana oleju jest czymś, co każdy może zrobić sam i tym samym lepiej poznać swoją maszynę od tej intymnej strony ;]

Jeśli macie jakieś porady / uwagi czy sugesti - zostawcie proszę w komentarzach!
Do napisania! 
 
8

Zakup Maraudera - na co zwrócić uwagę

Zakup


A więc decyzja zapadła - kupujesz Marudę ;)
Bardzo dobrze i gratuluję wyboru - teraz więc zapraszam do przeczytania kilku porad, które być może pomogą Ci w wybraniu właściwego egzemplarza!





Aukcje / ogłoszenia


Być może nie przepadasz za telefonowaniem do ludzi - nie szkodzi, ja też. Niestety, to jest jedna z tych sytuacji, kiedy trzeba. Ale można w znaczny sposób ograniczyć potrzebę zbędnych telefonów - filtrując ogłoszenia :)

Na pewno masz swój limit cenowy - i zapewne jest to 'najtaniej jak się da'. Co oczywiście rozumiem, moje tłumaczenie że warto dopłacić za pewny sprzęt na pewno już pojawiły się w Twoich myślach, powiem więc o mniej oczywistych czynnikach, które mogą wpłynąć na cenę.



  1. Rejestracja - większość egzemplarzy, jakie spotkasz na ogłoszeniach będzie sprowadzona zza granicy, a więc do pierwszej rejestracji w kraju. Początkowo może wydawać się to małym problemem, ale jeśli nie masz doświadczenia w tej procedurze - uprzedzam, że może się to okazać w najlepszym razie czasochłonne, w najgorszym - pułapką. Musisz zarezerwować około tygodnia czasu na bieganie z dokumentami między urzędami, przegląd i oczywiście opłaty (około 250 zł). To już wpływa na cenę. W najgorszym razie może brakować tłumaczenia, faktury, albo niewłaściwy numer VIN... Przez co nie zarejestrujesz pojazdu wcale. Jeśli więc masz możliwość zakupu pojazdu już zarejestrowanego w kraju - polecam ten wybór.

    Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na zakup pojazdu sprowadzanego - wykaz niezbędnych dokumentów możesz znaleźć TUTAJ, a relację krok po kroku - TUTAJ.




  2. Ubezpieczenie - tylko jeśli pojazd jest zarejestrowany w kraju. Jako że ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, jego obecny właściciel z pewnością opłacił je na obowiązujący okres - co oznacza, że w przypadku zakupu może pozostawić je jako obowiązujące (wtedy jedyne co musisz zrobić, to przepisać je na siebie u ubezpieczyciela!). W takim przypadku możesz oszczędzić - bowiem jeśli jest to Twój pierwszy pojazd, może okazać się, że obencje ubezpieczenie będzie niższe, niż składka wyliczona dla Ciebie.

    https://2.bp.blogspot.com/-_hnPNk3z4KI/VrB33uhiFuI/AAAAAAAADQo/Hn-zo9rTzC8/s1600/cena_oc.png
  3. Dodatkowe wyposażenie - to długi temat, który poruszać będę w osobnym wpisie, jednak warto wspomnieć - dodatkowy osprzęt może znacząco zmienić cenę! Warto wiedzieć, czego oczekujesz od swojej maszyny. Niektóre elementy (jak dedykowane, twarde kufry) są w zasadzie niedostępne na portalach aukcyjnych czy w sklepach, więc zakup maszyny która ma już zamontowane takie kufry moze być jedyną szansą. Znowu szybka, gmole czy miękkie sakwy można dokupić bez większego problemu. Zwróć więc uwagę, czy nieistotne (i łatwe do zdobycia) elementy nie zawyżają sztucznie ceny!


  4. Odległość od Twojego miejsca zamieszkania - myślę że to dość intuicyjne, ale na wszelki wypadek wyjaśnię - im dalej tym trudniej. Wiem, ze czasami cena o tysiąc złotych niższa, ale na drugim końcu Polski kusi, zwłaszcza gdy firma/komis oferuje transport. Ale ryzyko jest równie duże - nie oglądając motocykla samemu zdajesz się na kota w worku. A robić piękne zdjęcia umie każdy sprzedawca ;) Druga sprawa - jeśli jest dość blisko - jeśli będziesz w stanie dojechać do miejsca i obejrzeć maszynę, super, ale musisz coś z nią zrobić w razie zakupu! NIe myśl nawet o powrocie na maszynie, jeśli to Twój początek przygody z motocyklami! Jeśli nie skończy się źle, może Cię zniechęcić na dobre. Po prostu nie. Jeśli więc jest to odległość, która nie pozwala na 'przepchnięcie' maszyny do Twojej lokacji, pomyśl o transporcie. Ten może kosztować między 60 a 150 złotych, w zależności od firmy (nie polecam transportu 'znajomy ma przyczepkę', łatwo o złe zamocowanie i nowy nabytek szybko stanie się porysowanym strupem).
  5. Uszkodzenia. Chyba nie ma co mówić, prawda? Jeśli są, cena w dół. Moja rada - nie kupuj niczego, co jest do 'drobnej poprawki'. Jeśli nie zostało poprawione, to jest za tym jakaś przyczyna. Albo motocykl jest zapuszczony przez właściciela i szybko znajdą się kolejne usrki, albo poprawka wcale nie jest drobna. Jeśli to kosmetyczne problemy - na przykład rysa - zastanów się, czy nie może ona wskazywać na przebyty wypadek.
  6. Przebieg - oczywista oczywistość. Jest wiele podejść i sugestii co do "właściwego" przebiegu maszyny. Jedni będą kręcić liczniki aby się do tych sugestii dopasować, inni nie. Jako w miarę racjonalną metodę, polecam podany przebieg podzielić na wiek maszyny (w latach), a następnie na 12 (miesięcy). Otrzymany wynik będzie uśrednionym miesięcznym przebiegiem, który sami możecie ocenić jako zasadny bądź nie. Pomocne może okazać się podzielenie (znów) na 30 dni (średnio). Dla mnie taka kalkulacja miała sens, bowiem codziennie dojeżdżam do pracy około 30 kilometrów, dało mi to więc punkt odniesienia. Mój motocykl, kiedy go kupowałem, miał uśredniony przebieg na poziomie 28 km dziennie. Więc mogłem mieć z tego wniosek, że służył rzeczywiście albo do codziennych małych dojazdów, albo dłuższych wypadów co weekend - tak czy inaczej zupełnie w mojej normie. Zaakceptowałbym prawdopodobnie wszystko do limitu ~40 km/dzień. W końcu nieraz po pracy wybierałem dłuższą drogę....
I złota rada na koniec!
ZAWSZE potwierdź przez telefon podstawowe informacje: wiek maszyny, przebieg i CENĘ PODANĄ W OGŁOSZENIU!
Proste przyczyny -po pierwsze, jeśli był kręcony, może się coś nie zgadzać, po drugie często przebieg się zmienia (bo maszyna jest używana) i najważniejsze - często ktoś inny wystawia ogłoszenie i czsami sam porządzi się w kwestii ceny. Serio, zdażyło mi się ;)

Przebrnęliśmy przez podstawy ;)
Teraz czas na właściwe oglądanie - czyli masz już upatrzone ogłoszenie, które jedziesz zobaczyć.


Na miejscu - motocykl

Pozwolę sobie podzielić oględziny na trzy kategorie: konieczne, istotne i wszystko co warto, ale bez musu.


Konieczne

Rama GZ 125

  1. Rama - a więc tak, rama to najważniejszy element. Konkretnie jej geometria. Wyspecjalizowane stacje diagnostyczne mogą dokonać pomiaru geometrii ramy, ale rozumiem że dla wielu osób to nie będzie dostępna opcja. Więc na ile jesteście w stanie, sprawdźcie czy reprezentuje sobą prostą linię (patrząc przez tylnie siodło/błotnik do kierownicy). Tam gdzie to możliwe - sprawdźcie czy nie ma jakichś dziwnych (albo nowych) spawań. Rama to szkielet całej maszyny; jeśli motocykl miał wypadek, jest ogromna szansa że została skrzywiona. A jeśli była/jest uszkodzona, może bezpośrednio doprowadzić do kolejnego wypadku.
  2. Uszkodzenia mechaniczne - temat dyskusyjny, ale zakładam że chcecie kupić bezproblemową maszynę do jazdy 'na już'. W takim razie odpuściłbym sobie wszystko co jest: porysowane, wgniecone, skrzywione. Zwłaszcza, jeśli to stopki (kierowcy), pedał sprzęgła czy hamulca, rączki kierownicy - są to najlepsze wskazówki, że motocykl ma za sobą szlif. Wgniecony bak nie będzie łatwy do wyklepania (i lakierowania). Za to często zdarzają się uszkodzenia mechaniczne siedzisk - to normalne. Jeśli motocykl ma kilka, kilkanaście lat, skóra po prostu się przeciera, pęka. Można to przyjąć jako urodę albo wydać kilkaset złotych na nową (albo zamówić obszycie). Wystrzegałbym się również
    • uszkodzeń układu hamulcowego (cieknący płyn ze zbiorniczka, przetarte przewody hamulcowe),
    • oleju na górze silnika (jeśli jest, możliwe że będzie trzeba wyregulować gaźnik / wymienić uszczelki),
    • uszkodzonego lub niesprawnego licznika (jeśli to linka poszła - pół biedy, ślimak który odpowiada za 'przeniesienie' obrotów koła na prędkość wyświetlaną na liczniku to już większy problem),
    • niesprawego układu elektrycznego - argument rozładowanego akumulatora może być trafny, ale po uruchomieniu maszyny światła powinny działać jak należy - trzeba sprawdzić wszystkie pozycje światła głównego, kierunkowskazy i światło zespolone (tylnie + podświetlenie tablicy),
    • uszkodzonych błotników - o ile może być to tylko uszczerbek na urodzie, o tyle musisz pamiętać że są one z tworzywa - nie można ich wyklepać ;) Pozostanie albo spawanie plastiku i lakierowanie, albo wymiana na "nowe",
  3. Stan opon - jeśli chcesz w tym sezonie pośmigać, będzie to konieczna inspekcja. Przypuszczam, że masz pojęcie jak wyglądają łyse opony. Nie słuchaj więc argumentów że "włożone sportowe", to nie ten typ motocykla. W internecie można znaleźć zdjęcia zestawu opon do Maraudera 125, więc im bliżej to pierwowzoru tym lepiej. Zwróciłbym uwagę także na ich kolor - zbyt piękne i czarne mogły być czernione na potrzeby sprzedaży (i ukrywać zużycie), a zbyt wyblakłe lub odbarwione - wskazywać na złe warunki przechowywania - a nie chcesz jeździć na gumie, która straciła właściwości przyczepne. Oczywiście na koniec pozostaje kontrola głębokości bieżnika.
    https://1.bp.blogspot.com/-oZvyDg_Zgvk/VrB58k5emnI/AAAAAAAADQ0/xnfA0asbMD0/s320/Very-Bald-Tire.jpg
    Opona zdecydowanie do wymiany

    Jest to kolejna okazja do sprawdzenia hamulców - tym razem tarcz (czy nie są wytarte do granic przyzwoitości albo odkształcone), oraz stanu zacisków (bardzo brudne niosą ryzyko zatarcia i zakleszczenia w trakcie jazdy!).
  4. Pozostałości po szlifie - jeśli ktoś położył motocykl, jest duża szansa, że pozostały po tym ślady. Oczywiście, jak wspomniałem wcześniej - nie każdy wypadek/stłuczka muszą dyskfalifikować dany egzemplarz. Są takie, których waga wygrała z właścicielem podczas przepychania po parkingu, są te, które lekko potarły o asfalt podczas nauki, a są i te, które cudem udało się złożyć. Dbrze polować na bezwypadkowy, ale jeśli Twoja tolerancja estetyczna dopuszcza małe ślady, czemu nie. Mój motocykl zaliczył ślizg, kiedy złapałem "poduszkę" (klasyczny aquaplaning) na wilgotnym asfalcie, podczas hamowania do świateł. Położyłem motocykl, przejechał 2-3 metry. Wynikiem był brak stłuczki (bo wyhamowałem dzięki temu przed samochodami stojącymi już na światłach), odgięty kierunkowskach (na szczęście w Marudze są na metalowych łącznikach!) i lekko starty błotnik. Wszystko czysto estetyczne, co potwierdziłem następnego dnia w warsztacie. Stąd nie miałby wyrzutów sumienia opowiedzieć tej historii potencjalnemu kupującemu - wiem że maszyna nie przeszła niczego, co zmieniłoby jej właściwości bezpieczeństwa.
    Tak czy inaczej - uwagę warto zwrócić na: podnóżki, hamulec/sprzęgło, rurę wydechową, kierunkowskazy. To miejsca, gdzie po ślizgu zostają ślady - czy to rysy/obtarcia, czy wymienione podzespoły (kierunkowskazy).
    Jeśli pogniecony jest bak (albo przykryty skórzanym ubrankiem - koniecznie sprawdź co jest pod nim!), jest szansa, że przejścia były poważniejsze.
  5. Rdza. Temat rzeka. Najważniejsze co powinienieś wiedzieć - jeśli pojawiła się raz, powstrzymanie dalszej ekspansji jest bardzo, bardzo czasochłonne. I pieniądzochłonne. Po prostu miej to na uwadze.
    Im bardziej kluczowy element motocykla (rama!), tym mniej rdzy chciałbyś tam znaleźć.
    Rdza przy tylnim amortyzatorze
  6. Cieknące lagi / silnik - wycieki nigdzie nie są mile widziane. Jeśli lagi (widelec amortyzujący przednie koło) przecieka, prawdopodobnie uszczelki są do wymiany. W gorszym wypadku, mogła być to chałupnicza naprawa - warto dowiedzieć się więcej o tym, kiedy ostatnio były serwisowane.
    Silnik może ciec olejem bądź paliwem. To drugie jest już bardzo złym objawem i może skończyć się fatalnie. Olej w starszych rocznikowo jednostkach może się pojawić, jako skutek wyrobienia niektórych podzespołów (uszelki pod cylindrami, gaźnik itp.). Jest to "do zrobienia".
    Koło zębate napędu - przednie

    Tył napędu
  7. Napęd. Jeden z istotniejszych elementów do sprawdzenia. Dla wyjaśnienia, na napęd składają się dwa koła zębate (jedno ukryte pod osłonką po lewej stronie silnika, drugie na tylnim kole) oraz łączący je łańcuch. Te trzy elementy odpowiedzialne są za przeniesienie pracy silnika na koło napędowe, a więc za dynamikę jazdy.
    Porządany stan kół zębatych to zęby nie wytarte i nie ostre jak szpile. Obie skrajności świadczą o sporym zużyciu podzespołu i koniecznej szybkiej wymianie. Szpile mogą wkręcać trawy i inne śmieci, w efekcie blokując koło, zaś wytarte (zaokrąglone) zęby będą pomijać oczka łańcucha.
    Sprawdzając łańcuch warto ocenić jego stan naprężenia. Łańcuch powinien ustąpić pod naciskiem na około półtora palca - to znaczy dać się lekko nacisnąć, na pewno nie powinien luźno wisieć! Łańcuch należy okresowo dociągać, jednak można to robić tylko do pewnego momentu - później łańcuch trzeba wymienić, na dociągi cofnąć do pozycji wyjściowej. Łańcuch nie powinien być bardzo zabrudzony ani wysuszony - świadczy to o braku dbałości, a o-ringi mogą być uszkodzone i stracić swoje właściwości.
  8. Osprzęt i wykończenie - warto sprawdzić oczywiście stan siedziska (skórzanych w przypadku Marudy), chromów na kierownicy czy relingach i tak dalej - jednak te kwestie pozostają czysto estetycznymi czynnikami i w razie potrzeby można niewielkim kosztem naprawić / wymienić cześci.

Jazda próbna

Szykując się do jazdy próbnej koniecznie zwróćmy uwagę jak motocykl zachowuje się przy odpalaniu "na zimno". Oczywiście dobrze będzie, jeśli nie damy się wciągnąć w sytuację, gdzie maszyna stoi już nagrzana ("Bo dopiero kupujący był i odpalał"). Musimy mieć świadomość, iż nagrzany silnik odpala lżej i więcej wybacza. Nie zobaczymy też ewentualnych problemów w dawkowaniem paliwa i dymu z wydechu.


Motocykl odpalając "na zimno" powinien być na maksymalnym ssaniu (regulowane przy lewej manetce), przez co będzie dość głośny. Powinien pracować stabilnie na wyższych obrotach, na pewno nie powinien dławić się na ssaniu. Po minucie-dwóch, kiedy zacznie się nagrzewać a olej będzie już rozprowadzony, można ssanie zmiejszyć do połowy, a później całkowicie wyłączyć. Dobrze ustawiony gaźnik nie będzie miał problemu z utrzymaniem pracy silnika na wolnych obrotach, a my wtedy możemy posłuchać czy pracuje równomiernie i czy nie ma niepokojących dźwięków.
Zakładając, że na tym etapie stoi przed nami ładnie rozgrzany i pracujący motocykl, możemy sprawdzić wszystkie światła - drogowe, długie, kierunkowskazy, zespolone tylnie i tak dalej. Pamietajmy, że zaraz nad zespolonym tylnim światełm musi znajdować się odblask koloru czerwonego! Jest to wymóg prawny wobec jednośladów w Polsce i można za brak zarobić mandat - a sprowadzane maszyny często tego elementu nie posiadają (mozemy dokupić dowolny i zamocować).
Jeśli macie za sobą doświadczenie w poruszaniu się motocyklem, czas na jazdę próbną. Jeśli nie, najlepiej mieć ze sobą kogoś, kto posłuży wprawnym okiem - a przynajmniej przejedzie kilka razy maszyną. Jeśli dotąd nie mieliście doświadczenia - to nie jest dobry moment, aby pierwszy raz prowadzić maszynę! Głupio byłoby płacić za przewrócenie maszyny, która ostatecznie i tak nie będzie Wasza...
Oto punkty, na które warto zwrócić uwagę podczas jazdy próbnej:
  • płynność gazu - dodawany manetką powinien być równomierny (nie mieć dużych skoków - najpierw nic, później nagły kop);
  • działające hamulce - myślę że tego nie trzeba tłumaczyć - sprawdzić trzeba zarówno główny jak i tylny;
  • skrzynia biegów - czy ładnie wchodzą poszczególne biegi, nie słychać brzydkich szczęknięć, czy stojąc w miejscu jesteście w stanie wbić luz - i czy luz jest rozpoznawany (po puszczeniu sprzęgła nie powinien gasnąć);
  • płynność jazdy - trzymając stałą prędkość, motocykl nie powinien "rwać";
  • mimowolne skręty - jeśli trzymając prosto kierownicę motocykl samowolnie skręca w którąś stronę, może być to znak wskazujący na problemy z geometrią ramy albo źle ustawioną kierownicą;
  • drgania - przy dużej prędkości są nieuniknione, ale podczas spokojnego kursu (30-50 km/h) nie powinny powodować dyskomfortu;


Po tym, jeśli wszystko idzie po Waszej myśli, możecie przejść do ostatnich "dopytywań".


Na koniec

I oto czas na ostatnie szczegóły, jakie zawsze warto ustalić:

  • Jaki jest powód sprzedaży? Wiadomo, że idealnie byłoby "kupiłem dla żony ale został jako zapasowy". Ale tak na prawdę wszystko, co było "dla mnie, mam większy", "dla syna, przesiadł się" albo "kupiłem dobry na handel" brzmi rozsądnie. Zwłaszcza, jeśli faktycznie widzisz maszyny, na które się przesiedli.
  • Cesja OC - często w ogłoszeniach znajduje się informacja o terminie ważności OC. Właścicie po sprzedaży ma obowiązek zgłosić się do ubezpieczyciela, a wtedy staje przed wyborem: albo otrzymuje proporcjonalną rekompensatę (za pozostały czas ubezpieczenia), albo przekazuje je nabywcy. W takiej sytuacji nabywca nadal użytkuje obecne OC do jego terminu ważności (druczek można przepisać na swoje nazwisko u ubezpieczyciela). Warto ustalić tą kwestię podczas zakupu, aby bez zmartwień cieszyć się jazdą w najbliższych miesiącach.
  • Akcesoria! Jeśli na motycyklu wiszą jakieś skóry / skawy, gmole i tak dalej, warto upewnić się, że po przekazaniu pieniędzy na nim pozostaną ;)
  • Negocjacje! Podobno w dobrym tonie jest przeprowadzić jakieś negocjacje cenowe. Porady w tej kwestii na pewno znajdziecie wszędzie w internecie, nie będę więc się na nie silić - sam nie jestem zwolennikiem (wolę zakupić towar zgodny z oczekiwaniami po znanej cenie, niż szukać upustu za wady które widzę dopiero na miejscu). Niemniej bądźcie racjonalni i nie próbujcie kupować czegoś za połowę ceny...


I oto wszystkie rady, jakie wydały mi się istotne!
Jeśli macie jakieś rady lub pytania, podzielcie się nimi w komentarzach.


Powodzenia w polowaniu i do zobaczenia na drodze ;)




2
Suzuki Marauder GZ 125 - Poradnik © 2012 - 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka